Wiosna w ogrodzie z GREENWORKS

Zima w tym roku nie odpuściła i zaskoczyła nie tylko drogowców… Jednak w końcu nadszedł ten długo wyczekiwany przez nas moment – zrobiło się ciepło i przywitaliśmy wiosnę na dobre! Nareszcie czas zabrać się za ogród!

Dni są coraz dłuższe, coraz piękniejsze, a my mamy więcej energii. I bardzo dobrze, ponieważ przyda się nam ona do wykonania wszystkich niezbędnych ogrodowych prac po tej zimowej stagnacji. A naprawdę jest co robić! Od czego zacząć? Jak zabrać się za pielęgnacje ogrodu po tak długim czasie? Już śpieszymy z odpowiedzią! 
 

1. Zaczynamy od generalnych porządków

Zima w tym roku trwała dość długo, dlatego zanim zabierzemy się za konkretne prace ogrodowe, musimy doprowadzić ogród i teren wokół domu do względnego porządku. Opadłe liście, gałązki, szyszki, zaschnięte owoce, zeschłe trawy zbieramy i wyrzucamy. W tym celu przyda nam się taczka ogrodowa z napędem do ciężkich robót, dzięki której bez wysiłku usuniemy z ogrodu także ciężkie, niepotrzebne kamienie (np. po starym skalniku).

Chodniki i podjazdy, na których zalegał śnieg oraz lód, obsypywane przez nas w trakcie zimy solą i piaskiem, należy teraz porządnie wyczyścić. Zamiatamy je, a następnie myjemy wodą pod ciśnieniem (robimy to oczywiście wówczas, kiedy nie są przewidywane większe przymrozki). Idealnie do tego nada się mocna, akumulatorowa myjka ciśnieniowa GREENWORKS, którą przeniesiemy w dowolne miejsce (nie musi być podłączena do źródła wody czy prądu). Myjka doskonale sprawdzi się także do wyczyszczenia altanki czy ogrodowych mebli.

 
2. Ściągamy już zimowe osłony i otuliny z roślin

To dobry moment, żeby usunąć otuliny z iglaków, hortensji ogrodowych, magnolii czy róż. Zbyt długo opatulone rośliny zaczynają puszczać delikatne pędy, które po odkryciu przemarzają lub marnieją na skutek ostrego słońca. 

Uważajmy jednak jeszcze na przymrozki! Musimy zachować czujność, ponieważ do tzw. „Zimnej Zośki” (do 15. maja) mogą wystąpić jeszcze minusowe temperatury w nocy, które są w stanie zaszkodzić wrażliwym gatunkom. Dlatego monitorujmy pogodę, jaka ma być w nocy i w razie potrzeby przykrywajmy rośliny. Szczególnie zwróćmy uwagę na wrażliwsze gatunki, takie jak hortensje ogrodowe i rododendrony.

Rozgarniamy również kopczyki wokół krzewów. To spowoduje, że ziemia szybciej rozmarznie i rośliny będą mogły pobierać z niej wodę.
 

3. Przycinamy drzewa i krzewy

Usuwamy wszelkie zasuszone i złamane przez wiatr pędy, by pobudzić rośliny do wzrostu. Przycinamy drzewka posadzone jesienią. Trzeba zająć się również wrzosami, od których odcinamy zeszłoroczne kwiatostany. Sadzony jesienią agrest, maliny i porzeczki przycinamy tuż nad ziemią. U starszych drzew i krzewów wykonujemy cięcie prześwietlające. Dlaczego to robimy? Ponieważ zmniejszenie liczby gałęzi ułatwia dostęp światła do wnętrza korony oraz poprawia przewiewność, dzięki czemu liście i pędy szybciej obsychają po opadach deszczu czy porannej rosie. Przycinamy teraz także jabłonie, grusze i śliwy. Do wysokich drzew potrzebujemy specjalnego sprzętu.

Pilarka 60 V wyposażona w prowadnicę 25 cm pozwala w wygodny sposób ścinać wysoko zawieszone gałęzie bez korzystania z drabiny.

Pamiętajmy, że cięcia nie wykonuje się w mroźny dzień, ponieważ świeżo przycięte gałęzie łatwo przemarzają. Są również podatne na choroby, dlatego po każdym cięciu wymagany jest opatrunek. Miejsca cięcia należy posmarować maścią ogrodniczą, najlepiej z dodatkiem środka grzybobójczego. Maść chroni przez wdarciem się infekcji oraz przyspiesza gojenie ran.

4. Zajmujemy się trawnikiem

W pierwszej kolejności należy wygrabić z niego zgniłe liście, gałęzie, wysuszone źdźbła i inne nieczystości. Jeśli chcemy przyspieszyć ten żmudny proces, użyjmy niezawodnej dmuchawy/odkurzacza, która z pewnością ułatwi nam to zadanie.

Następnie zabieramy się za wertykulację trawnika: napowietrzamy murawę, nakłuwając ją widłami – lub w dużo szybszy i przyjemniejszy sposób – stosując weltykulator z szerokim wałkiem ze stalowymi igłami, który błyskawicznie oczyści trawnik z górnej darni oraz spulchni glebę i pomoże przygotować ją pod wysiew trawnika i roślin. 

Dlaczego ten zabieg jest tak ważny? Ponieważ nienapowietrzony trawnik gorzej wchłania wodę, a w związku z nadmierną wilgocią na powierzchni, zaczyna pokazywać się na nim mech. Dodatkowo mało przepuszczalna powierzchnia trawnika ogranicza efektywne przekazywanie wody do korzeni – trawnik zaczyna wysychać i prezentuje się niestety źle.

Pierwszy raz w sezonie kosi się trawnik, gdy trawa urośnie na mniej więcej 6 centymetrów. Pamiętajmy, że koszenie to zabieg kosmetyczny, który musimy wykonywać regularnie, podobnie jak podlewanie, które powinniśmy już rozpoczynać. Tylko systematyczne koszenie sprawi, że murawa będzie się zagęszczać i wyrównywać. Podczas pierwszego koszenia omijamy łyse miejsca, na których wysialiśmy trawę – je po raz pierwszy kosi się później, gdy trawa podrośnie wysoko.

Pierwsze koszenie trawnika tylko kosiarką 40V z funkcją mulczowania i zbierania do kosza lub rozsypywania. Zapewnia bezproblemową i szybką pracę.



5.  Sadzimy nowe rośliny

Możemy już sadzić większości drzew i krzewów owocowych oraz liściastych (np. dęby, graby i brzozy). Sadzimy także drzewa owocowe (np. brzoskwinie i morele). Z krzewów owocowych możemy posadzić już m.in. maliny i jeżyny.

Glebogryzarka GR27087 jest niezwykle pomocna przy spulchnianiu i rozbijaniu ziemi. Dotlenia ją i ułatwia przygotowanie grządek na nasadzenia.

Przy sadzeniu nie zapomnijmy o dobraniu gatunku do panujących w ogrodzie warunków glebowych i stanowiska. Kupując sadzonki pamiętajmy nie tylko o tym, jaką roślina osiągnie po latach wysokości, ale również jak szeroko się rozrośnie. Zbyt gęsto posadzone drzewa, krzewy i byliny będą się źle rozwijać, ponieważ konkurują ze sobą o wodę i składniki pokarmowe, a także częściej chorują.

Pamiętajmy również o roślinach ozdobnych. Warto posadzić teraz piwonie, magnolie i wawrzynki, a także róże. 

To doskonała pora na wysiew kwiatów odpornych na chłód. Wprost do gruntu możemy wysiać np. nagietek, chaber, ślazówkę lub mak polny. Również niektóre warzywa i zioła dobrze znoszą wczesnowiosenne temperatury, takie jak np. bób, rzodkiewka, szpinak, groch, pietruszka i marchew. To pora na brokuły, kalafiory, kapustę i sałatę. Po wysiewie przykrywamy grządki włókniną, chroniąc młode rośliny przed zimnem i ewentualnymi przymrozkami.

Warto też pomyśleć o sadzeniu do skrzynek i inspektów. Na początku miesiąca nadają się do tego petunie, werbeny i żeniszki (trzeba trzymać skrzynki w ciepłych pomieszczeniach). Do pojemników wysiewamy także nasturcję, tytoń ozdobny, żeniszek, szałwię, cynię, letnie astry.